Niekulturalny Murzyn w pociągu [zdjęcie]

Jadę pociągiem. W trakcie postoju wychodzę na papierosa. Wracam i kto siedzi przede mną? Murzyn z murzyńskimi krótkimi warkoczykami.

Mam na sobie koszulę od Wojciecha Cejrowskiego kupioną 10 lat temu, przemierzam krótki dystans kilkuset kilometrów, trochę podróżniczo ze względu na letnie gorąco, ale w Polsce nie spodziewałbym się za każdym razem natrafiać na Murzynów.

To już kolejny raz, atoli teraz jest inaczej, gdyż Murzyn wydaje się mało cywilizowany. Czuję się jakbym był na safari.

Murzyn śpi, więc nie widzi palm i kwiatów na mojej koszuli. Nogami wyciągniętymi blokuje swobodne przemieszczanie się współpasażerom.

Przychodzi Babcia. Szturcha kulturalnie Murzyna, bo przypadło jej miejsce obok niego. Ten śpi w najlepsze na zewnętrznym miejscu ze słuchawkami na uszach i nie reaguje na napomnienia.

Również go trącam palcem.

Wreszcie Babcia siada na wolnym fotelu równolegle do Murzyna. Kiedy ten się przebudza, babcia wskazuje z uśmiechem nieśmiało, że miejsce pod oknem przynależy do niej podczas tej podróży.

Murzyn nawet nie drga, aby ustąpić i ułatwić Babci przejście pod okno. Jak siedzi, tak siedzi. Bierze tylko rzeczy rozwalone na siedzeniu, na którym za chwilę usiądzie Babcia.

Byłem jedynym, który zareagował i chciał życzliwie pomóc starej kobiecie. Inni wydawali się głuchymi i ślepymi.

Co ludzie starsi mają robić w takich sytuacjach z Murzynami?

Cóż – my pasażerowie – powinniśmy uczynić, skoro nawet konduktorka miała problem z wyegzekwowaniem okazania biletu, a później tylko się przeciskała obok Murzyna.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


zamknij

WYKRYTO AD BLOCKA

Wszystkie treści na stronie masz za darmo. Proszę, wyłącz ad klocka.

Odśwież