Kryzys mediów tradycyjnych trwa od ponad dekady. Nakłady spadają, redakcje się kurczą, kolejne tytuły ogłaszają restrukturyzację lub znikają.
Narracja jest prosta: internet zabił prasę. To nieprawda.
Co naprawdę się dzieje
Internet zmienił model biznesowy mediów reklamowych. Nie zabił dziennikarstwa — zabił konkretny sposób finansowania dziennikarstwa.
To ważna różnica, bo prowadzi do innych wniosków.
Kiedy tytuł traci rentowność, nie znika. Bywa przejmowany. Przez fundusz inwestycyjny zainteresowany nieruchomościami redakcji. Przez biznesmena z politycznymi ambicjami. Przez podmiot, którego właścicielska struktura jest nieprzejrzysta.
Nowi właściciele, stare marki
Marka medialna ma wartość niezależnie od kondycji finansowej tytułu. Zaufanie budowane przez dekady jest aktywem. Można je kupić razem z redakcją — i stopniowo deprecjonować.
Czytelnicy przez długi czas nie zauważają zmiany. Inercja zaufania jest silna.
Co to oznacza dla czytelnika
Nie sugeruję teorii spiskowej. Sugeruję ostrożność.
Zanim zaufasz źródłu — sprawdź, kto je finansuje. Nie co pisze. Kto za tym stoi.